Czym jest uwalnianie emocji i jak działa?

Uwalnianie emocji to praktyka pozwalania trudnym uczuciom przejść, zamiast z nimi walczyć. Zobacz, czym jest, jak działa i jak zacząć.

Uwalnianie emocji to praktyka, w której pozwalasz trudnemu uczuciu być i przejść, zamiast je tłumić albo analizować. Zamiast rozumieć, dlaczego coś czujesz, uczysz się to poczuć i puścić, często tam, gdzie emocja siedzi w ciele. To prosta, codzienna praktyka, a nie leczenie. Poniżej tłumaczę, czym jest, skąd biorą się zatrzymane emocje i jak zacząć.

Cała rzecz opiera się na jednym założeniu: nie mamy problemu z emocjami, tylko z oporem przed emocjami. Emocja, na którą sobie pozwolisz, przechodzi. Emocja, przed którą uciekasz, zostaje i czeka. Uwalnianie jest po prostu sposobem, żeby przestać uciekać.

Czym jest uwalnianie emocji?

Uwalnianie emocji to praktyka, nie kolejna wiedza o tobie. W terapii czy w rozmowie często próbujemy zrozumieć, skąd bierze się to, co czujemy. W uwalnianiu odpuszczamy analizę i idziemy prosto do odczucia. Zauważasz emocję, robisz jej miejsce i pozwalasz jej odejść. Tyle. Nie musisz w nic wierzyć ani niczego rozszyfrowywać.

To praca rozwojowa, a nie leczenie. Sam tak miałem, że dużo rozumiałem o sobie, a w środku i tak coś uwierało. Bo emocje nie mieszkają w myślach, tylko w ciele, i tam trzeba je spotkać.

Skąd biorą się zatrzymane emocje?

Zatrzymane emocje to te, których kiedyś nie mogliśmy albo nie chcieliśmy poczuć, więc poszły pod spód. Czasem dlatego, że jako dzieci nie było przy nas kogoś, kto pomógłby je udźwignąć. Czasem dlatego, że trzeba było być silnym i nie było miejsca na łzy. Złość, że szef coś rzucił. Żal po rozmowie z mamą. Lęk przed czymś nowym. Wszystko, co kiedyś odłożyliśmy na potem, zostaje w nas i zbiera się latami.

Najczęściej nie czujesz ich już jako emocji, tylko jako napięcie w ciele albo zmęczenie, którego nic nie tłumaczy. Ciało pamięta to, co głowa dawno odłożyła.

Na czym polega uwalnianie emocji w praktyce?

W praktyce uwalnianie sprowadza się do trzech rzeczy: zauważasz, co czujesz, akceptujesz to, i pozwalasz temu odejść. Nie walczysz, nie oceniasz, nie wchodzisz w treść. Pomaga przy tym oddech. Weź wdech i z wydechem puść. Kiedy energia emocji się wyczerpie, łatwiej wrócić do naturalnego, wewnętrznego spokoju.

Całą praktykę rozpisałem krok po kroku w osobnym wpisie, jak uwolnić tłumione emocje. Możesz tam zacząć, jeśli chcesz spróbować od razu.

Co daje praca z emocjami?

Nie obiecuję gwarantowanych efektów, bo każdy ma swoje tempo i swój materiał. Mogę powiedzieć, co najczęściej słyszę od osób, z którymi pracuję: że robi się lżej, jakby coś, co siedziało pod spodem, w końcu odpuściło. U jednych przychodzi spokój, u innych więcej jasności albo lepszy sen. Przede wszystkim przestajesz tyle energii tracić na trzymanie wszystkiego w ryzach.

Chodzi o spokój, który nie zależy od tego, co akurat dzieje się na zewnątrz. To nie znaczy, że życie przestaje rzucać wyzwaniami. Znaczy, że masz w sobie więcej miejsca, żeby przez nie przechodzić.

Uwalnianie emocji a terapia i medytacja

Uwalnianie nie jest terapią ani jej nie zastępuje. Terapię prowadzi specjalista i zajmuje się zrozumieniem oraz, jeśli trzeba, leczeniem. Uwalnianie to praca rozwojowa, która często ładnie się z terapią uzupełnia. Więcej o tym napisałem we wpisie uwalnianie emocji a terapia. Z medytacją jest podobnie: medytacja wycisza, uwalnianie idzie krok dalej i pracuje wprost z konkretną emocją.

Jak zacząć uwalniać emocje?

Najprościej zacząć samemu, od codziennych emocji, korzystając z praktyki krok po kroku. Ale są rzeczy, które siedzą głębiej i są starsze, i w pojedynkę trudno je dosięgnąć. Wtedy pomaga mieć obok kogoś, kto trzyma przestrzeń. Na tym polega sesja uwalniania emocji. Nie naprawiam cię, bo nie jesteś zepsuty. Po prostu jestem obok, kiedy schodzisz głębiej. Zobacz, jak wygląda sesja uwalniania emocji online.

Najczęściej zadawane pytania

Czy każdy może praktykować uwalnianie emocji?

Przy codziennych emocjach tak, nie potrzeba do tego żadnego przygotowania, wystarczy gotowość, żeby poczuć to, co czujesz. Jeśli jednak mierzysz się z kryzysem albo z czymś, co cię przerasta, najpierw sięgnij po wsparcie specjalisty.

Czy uwalnianie emocji jest bezpieczne?

Robione w swoim tempie, przy codziennych emocjach, tak. Idziesz tylko tam, gdzie jesteś gotowy, i w każdej chwili możesz się zatrzymać. Przy poważniejszych trudnościach dobrze mieć obok wsparcie psychologa lub psychoterapeuty. Jeśli jest ci bardzo ciężko, jest bezpłatny, całodobowy telefon zaufania: 116 123.

Czym różni się uwalnianie emocji od tłumienia?

Tłumienie to spychanie emocji w głąb, żeby jej nie czuć. Daje chwilową ulgę, ale emocja zostaje i wraca. Uwalnianie to coś odwrotnego: pozwalasz jej być, czujesz ją, i dzięki temu może przejść.

Jak często praktykować uwalnianie emocji?

Tyle, ile potrzebujesz. Niektórzy robią to za każdym razem, gdy poczują, że coś się w nich zbiera. To praktyka na co dzień, nie jednorazowy zabieg.